Ścieżka do migracji .. każda z nich jest unikalna. A może wszyscy jesteśmy tacy sami i tylko wydaje nam się, że nasza historia jest wyjątkiem od reguły? Zrozumieć pytania: kim jest migrant, jakie są etapy adaptacji i pogrążyć się w autorefleksji pomoże nam Wiktoria Raczyńska, psycholog Fundacji Ukrainа. 

Migrant – czyli kto?

Parafrazując socjologa z Uniwersytetu w Pensylwanii, Everett’a S. Lee, można powiedzieć, że jeśli zostałeś migrantem, miałeś dostatecznie silny bodziec na rzecz ruchu, który przezwyciężył naturalną ociężałość, jaka zawsze istnieje. Najprawdopodobniej zauważyłeś, że są „tutaj” lepsze warunki rozwoju poznawczego, zawodowego, finansowego lub osobistego. 

Jeśli zaś w Twoim przypadku „tutaj” oznacza Polskę, czyli jesteś cudzoziemcem i posiadasz ważny dokument uprawniający do pobytu w Polsce, to należysz do dość licznego grona osób, z których więcej niż połowa to obywatele wschodniego sąsiada Polski – Ukrainy.

Jesteśmy migrantami… Jesteśmy różni – każdy z nas przybył ze swojej miejscowości i „przywiózł” swoją osobowość, światopogląd, swoje doświadczenie i historię życia, swoje przyzwyczajenia i marzenia. Jesteśmy tutaj. Mimo tych różnic stoimy przed tym samym wyzwaniem: aklimatyzacji w nowym kraju. Przeżywamy często zbliżone emocje, przechodzimy podobne etapy, świadomie lub nieświadomie rozstrzygamy te same dylematy: ile zostawię ze „swojej” kultury, ile przyjmę z „obcej”, która z nich tak naprawdę jest „moja”…

 “Jako psycholożka i migrantka pragnę pomóc Ci, Drogi Migrancie, uświadomić sobie, na jakim etapie wchodzenia w nową kulturę jesteś obecnie, jakie cechy są typowe dla każdego z tych etapów, jakie możliwości otwierają się teraz przed Tobą, jaki może być Twój kolejny etap i co zrobić, aby pomyślnie go osiągnąć – nad tymi właśnie uczuciami, etapami i dylematami pochylamy się w tym wpisie”, – mówi Wiktoria Raczyńska.

Etap “Migrant-turysta” – śmiejesz się z jedzenia pączków w tłusty czwartek

Jesteś na etapie migranta-turysty, jeśli z zaciekawieniem patrzysz na różnice w stylu życia, wartościach, sposobach nawiązania relacji, przyzwyczajeniach żywieniowych, które panują w społeczeństwie przyjmującym. Nie odczuwasz w związku z nimi dyskomfortu, odbierasz je jako egzotykę, traktujesz je z poczuciem humoru i w ogóle dobrze się bawisz – dokładnie jak turyści. 

Oczywiście będąc na etapie migranta-turysty nie musisz przyjechać do danego kraju w celu turystycznym. Nazwa tego etapu odzwierciedla stan emocjonalny migranta i to, w jaki sposób podchodzi on do różnic w otaczającej go rzeczywistości w porównaniu do tego, do czego jest przyzwyczajony. 

Czyli jeśli śmiejesz się z jedzenia pączków w tłusty czwartek, bo zawsze jadłeś bliny, jesteś na etapie migranta-turysty. Można to przyrównać też do etapu randkowania w związku – jest miło i przyjemnie do momentu, aż…

Etap “Zdezorientowany migrant”wszyscy znajomi pytają, ile pączków zjadłeś

Do momentu, aż nowa rzeczywistość, do której trafiliśmy, zaczyna nas zachęcać do nowych działań. To już nie jest tak, że możesz sobie zjeść pączka. Wszyscy znajomi pytają, ile pączków zjadłeś, w zakładzie pracy kupują pączki, duże ilości pączków są w sklepach. A od dzieciństwa były bliny… i dzisiaj nie zjadłeś żadnego blina. 

Albo możemy to porównać do momentu, kiedy strój turysty już nie pasuje. Przyjechaliśmy do zamorskiej krainy w naszym europejskim stroju i po jakimś czasie zauważamy, że nie tylko różni się on od stroju tubylców, ale też nie jest dopasowany do tutejszych upałów bądź jest za mało wytrzymały, bądź nie chroni przed mrozem, który tutaj jest. Albo nasz najwytrzymalszy, najcieplejszy strój się popsuł i musimy przejść na miejscowe ubrania. To oczywiście metafora, bo choć preferencje żywieniowe, tradycje świętowania bądź sposób ubierania się są istotną częścią kultury, to jednak przywołuję je, aby pokazać, że coś jest inaczej, niż to do czego byliśmy przyzwyczajeni i że w związku z tym musimy podjąć pewne działania. 

Zauważamy, że różni się język, sposób spędzania czasu wolnego, preferowane wartości, czytane bądź oglądane media, inny jest zasób wiedzy, którą się posiada, w odmienny sposób nawiązuje się relacje… Zdezorientowany migrant podobny jest do zakochanego, który uświadamia sobie, że póki on sam rozrzucał wszędzie swoje rzeczy, to nie szkodziło, a jak zaczną to robić razem z jego ukochaną, w pewnym momencie nie będą w stanie przemieszczać się po jego kawalerce.

Etap zmian i nawet szoku kulturowego

Przechodząc do poważniejszego nastroju, etap “Zdezorientowany migrant” jest na tyle trudny, że nie wszyscy z nas docierają do kolejnego etapu. Na tym etapie staramy się poradzić sobie ze zmianą i przeżywamy szok kulturowy, kiedy to towarzyszą nam trudne uczucia i objawy, typu:

– tęsknota za bliskimi, którzy zostali w kraju pochodzenia,

– obniżenie poczucia własnej wartości (kiedy nie potrafimy zrobić czegoś, na czym nam zależy lub co robią „miejscowi”, lub kiedy wykonujemy pracę wymagającą niższych kwalifikacji niż posiadamy albo wykonywaliśmy „u siebie”);

– niepokój, rozdrażnienie, bezsenność, napady płaczu, poczucie nieadekwatności,

– chęć odrzucenia „nowej” kultury, idealizacja „starej”,

– dolegliwości psychosomatyczne (bóle głowy, brzucha, zmęczenie, zmniejszony apetyt), itp.

 Tak jakby stoimy w rozkroku czy siedzimy na dwóch krzesłach. Nauczyliśmy się schematów działań, które sprawdzały się w naszej kulturze pochodzenia, a działamy teraz w innej kulturze, w której obowiązują inne normy i wzorce zachowań. 

Recepta na aklimatyzację w społeczeństwie przyjmującym

Oto lista działań, które podejmują migranci, aby dobrze się poczuć w nowym miejscu. Niektóre z nich możesz podejmować intuicyjnie. Sprawdźcie tę listę – może ona zainspiruje was do poszerzenia spektrum tego, co robić, aby się zaaklimatyzować w społeczeństwie przyjmującym. 

A więc migranci:

1) uczą się „miejscowego” języka, dzięki czemu mogą uczestniczyć w życiu społecznym;

2) zdobywają wiedzę o gospodarce, polityce, kulturze, geografii, historii swojego nowego domu. Korzystają z tej wiedzy w trakcie rozmów ze znajomymi, podczas podejmowania decyzji zawodowych czy inwestycyjnych;

3) dołączają do miejscowych grup zawodowych, towarzyskich, sportowych, kulturalnych czy wolontariatów;

4) obserwują, w jaki sposób zachowuje się ludność miejscowa i naśladują skuteczne wzorce zachowań;

5) korzystają z migracyjnych sieci wsparcia – czyli z doświadczenia aktualnych lub byłych migrantów.

W taki sposób wrastamy w społeczeństwo przyjmujące aż do momentu, kiedy sprawnie się w nim poruszamy i czujemy się akceptowani.

Etap “Zaaklimatyzowany migrant”-  jemy pączki, kupujemy mieszkanie

Jest to moment, kiedy jemy pączki lub przynajmniej słuchamy, jak podekscytowani koledzy opowiadają o zjedzonych pączkach z różą, lukrem i skórką pomarańczową, oswajamy się z powszechnym w tym kraju ubiorem, kupujemy mieszkanie, w którym jest wystarczająca przestrzeń, aby we dwójkę rozrzucać swoje rzeczy…

Jeśli jesteś na etapie “Zaaklimatyzowanego migranta”, nie musi to oznaczać, że bardzo optymistycznie traktujesz nową kulturę i przyjąłeś ją w całości. Możesz wybrać jeden ze sposobów na aklimatyzację, którymi są adaptacja, integracja lub asymilacja. Różnica pomiędzy tymi sposobami polega na stopniu zachowania dotychczasowej tożsamości kulturowej oraz na stopniu przyjęcia nowej, lub też na tym, na ile system wartości nowej kultury postrzegamy jako swój własny.

Oswojony z otoczeniem migrant może:

– funkcjonować w nowym otoczeniu zachowując własną tożsamość – na przykład pracować/ studiować w nowym kraju i sporadycznie uczestniczyć w życiu towarzyskim i kulturalnym, identyfikować się jednak z krajem pochodzenia (adaptacja),

– spędzać głównie czas z mieszkańcami kraju osiedlenia (a nie z rodakami), sprawnie orientować się w wiedzy posiadanej przez większość, przyjąć niektóre „nowe” wartości zachowując niektóre „wcześniejsze” (integracja),

– zapuścić korzenie w ojczyźnie z wyboru, solidaryzować się z nowym społeczeństwem, wejść w związek rodzinny z osobą z kraju przyjmującego, brać udział w życiu społecznym i politycznym, kibicować drużynom sportowym tego kraju (asymilacja).

Chyba już wiesz, na którym etapie drogi migranta się znajdujesz. Jesteś z niego zadowolony czy może chciałbyś podjąć jakieś działania, aby wejść na kolejny etap? Które działania mogłyby Ci to ułatwić? 

Bądź w kontakcie z Fundacją Ukraina

Zapraszamy podzielić się swoimi refleksjami, sugestiami i zadać pytania w sprawie świadczonego wsparcia bezpośrednio naszej ekspertki z psychologii Wiktorii Raczyńskiej wiktoria.raczynska@fundacjaukraina.eu albo podczas transmisji na żywo, które odbywają się każdą środę o 18:00 na naszym profilu na Instagramie https://www.instagram.com/cukr.wroclaw/

 

Zachęcamy również dołączyć do grona migrantów Dolnego Śląska na portalach społecznościowych FB Fundacji Ukraina: https://www.facebook.com/fundacja.ukraina/
i Centrum Ukraińskie Kultury i Rozwoju: https://www.facebook.com/CUKR.Wroclaw/ oraz subskrybuj kanał Fundacji Ukraina na YouTube: https://www.youtube.com/channel/UCS9Afcq5gYybQwMTOvfeGXg, aby być na bieżąco z życiem kulturalnym migrantów i mieć szybki dostęp do pomocnych informacji i specjalistycznych konsultacji. 

restart

Bezpieczna przystań

Projekt reSTART jest współfinansowany z Programu Krajowego Funduszu Azylu, Migracji i Integracji oraz budżetu państwa

Wyłączna odpowiedzialność za wyrażone opinie spoczywa na autorze i Komisja Europejska oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie ponoszą odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji