Pandemia Covid-19 dotkliwie dotknęła zarówno przedsiębiorców, jak i pracowników i zmusiła obie strony do przedefiniowania zawodowych strategii, planów i celów. Jak się zmienił i co oferuje obecny rynek pracy? W których branżach rekrutacja trwa, a które ją ograniczyły i wiązanie z nimi swojej zawodowej przyszłości jest ryzykowne? Jak być poszukiwanym kandydatem na obecnym trudnym rynku pracy? Zapraszamy do artykułu.

 

Koronawirus uderza w rynek pracy

 

Kryzys wywołany pandemią koronawirusa odcisnął mocne piętno na polskim rynku pracy.
Według szacunków Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w maju 2020 stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 6%, a bez pracy na koniec miesiąca było 1 mln 11,7 tys. osób. Koronawirus sprawił, że wiele osób straciło zatrudnienie – najczęściej dotyczyło to pracujących na umowy cywilnoprawne ze względu na łatwość ich rozwiązania i brak zobowiązań po obu stronach na skutek ich wygaśnięcia. Szczególnie mocno redukcje dotknęły pracowników tymczasowych, wśród których znaczący odsetek stanowią cudzoziemcy, zwłaszcza z Ukrainy, Białorusi i Rosji. Według najnowszego raportu OTTO Work Force Polska (www.ottoworkforce.pl), spośród nowozatrudnionych pracowników tymczasowych 45% zostało zwolnionych z poprzedniej pracy, czego aż 80% było wcześniej zatrudnionych w gastronomii, usługach lub produkcji.

 

 

Jednak nie na wszystkich branżach koronawirus odcisnął negatywne piętno. Kilka z nich przeżyło prawdziwy rozkwit i w nich popyt na pracowników nadal się utrzymuje. Mowa o branży e-commerce, spożywczej, logistycznej, usługach kurierskich. Niezmiennie trwa także poszukiwanie kolejnych kandydatów w sektorze nowych technologii IT, obsługi klienta (zwłaszcza w ramach Centrów Usług Wspólnych), sprzedaży, finansów. Wiele osób (zwłaszcza pracowników tymczasowych), które w wyniku pandemii straciły pracę, przekwalifikowało się i zmieniło branżę, co skutecznie uchroniło je przed długotrwałym pozostawaniem bez zatrudnienia.

 

 

Wirus COVID-19 miał negatywny wpływ także na wynagrodzenia. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z czerwca br., średnie wynagrodzenie pomiędzy marcem a majem br. spadło o ok. 370,00 zł brutto i wynosiło w marcu 5489,06 zł, a w maju 5118,18 zł. Ponad 20% firm planowało lub było w trakcie obniżania wynagrodzeń na większości stanowisk, a także zamroziło lub znacznie ograniczyło procesy rekrutacyjne. Oferty pracy straciły także na atrakcyjności. W poszukiwaniu oszczędności pracodawcy ograniczają koszty pracownicze, co powoduje spadek dodatkowych benefitów pozapłacowych, takich jak dopłaty do kart sportowych lub pakiety prywatnej opieki medycznej. Przed pandemią popularnością cieszyły się również takie korzyści dla pracowników, jak m.in. dofinansowanie nauki języków obcych, darmowe lub niskopłatne posiłki albo dostęp do służbowego auta. Obecnie ofert pracy z tego typu dodatkowymi benefitami jest zdecydowanie mniej w stosunku do okresu przed epidemią koronawirusa.

 

Podnoszenie umiejętności i kompetencji – tajna broń kandydatów

 

Najbardziej odpowiednią taktyką, umożliwiającą odnalezienie się na obecnym rynku pracy, jest gotowość do przekwalifikowania się oraz podnoszenia określonych kompetencji i umiejętności. W Internecie dostępnych jest wiele szkoleń, dzięki którym można uzyskać nowe czy zwiększyć już posiadane. W dobie postępu technologicznego szczególnie ważna jest znajomość technologii informacyjno-komunikacyjnych, a o dobre – i często bezpłatne – szkolenia np. z obsługi MS Excel czy programów graficznych nietrudno w sieci. Pod tym kątem warta odwiedzenia jest strona https://uslugirozwojowe.parp.gov.pl/, na której firmy szkoleniowe z całej Polski zamieszczają informacje o organizowanych szkoleniach i warsztatach, także tych dofinansowanych ze środków Unii Europejskiej (a tym samym bezpłatnych dla określonych grup odbiorców). W kontekście zawodowej przyszłości, bardzo ważne jest też rozwijanie kompetencji miękkich, przydatnych w większości branż i stanowisk. Firmy coraz częściej będą zatrudniać pracowników, których cechuje tzw. learning agility, czyli umiejętność szybkiego uczenia się i dostosowywania do gwałtownych zmian. W raporcie „Future Skills 2020” (https://alogic.pl/blog/raport-kompetencje-zawodowe-przyszlosci-2020-institute-for-the-future) wyróżniono 10 najważniejszych kompetencji uniwersalnych (miękkich) pracowników przyszłości:

 

 

Wymienione wyżej kompetencje będą miały coraz większe znaczenie dla pracodawców z każdej branży, gdyż stanowią bazę umożliwiającą pracownikom łatwe i szybkie przekwalifikowanie się oraz dopasowanie do zmieniających się warunków na rynku. Posiadanie takich cech, jak elastyczność, kreatywność, umiejętność współpracy – a te kompetencje miękkie są szczególnie cenione – daje gwarancję udanego wdrożenia się w obowiązki zawodowe, nawet jeśli w danej branży posiada się niewielkie doświadczenie. Na wielu stanowiskach pracy dyplom określonej uczelni nie ma już istotnego znaczenia, bardziej liczy się otwartość przyszłego pracownika na dalszą edukację i ciągły proces doskonalenia, zwiększania wiedzy już pod kątem potrzeb danego pracodawcy.

 

Co po COVID-19? Perspektywy dla pracowników

Najbardziej pesymistyczne prognozy przewidują, że pod koniec roku bezrobociemoże sięgnąć blisko 10% (ostatni raz dwucyfrowy wskaźnik bezrobocia miałmiejsce w 2014 r.). Jednak pomimo zmagania się ze skutkami lockdownu, narynku pracy widać próby stopniowego wychodzenia z zapaści i odmrażaniaprocesów rekrutacyjnych. Według raportu Grant Thornton „Rynek pracy w czasieCOVID-19” w czerwcu 2020 roku pracodawcy opublikowali tylko o 16,3 proc.mniej ofert pracy niż w tym samym okresie rok temu. Jeszcze w maju spadekwynosił aż 41,6 proc. Pomimo tego widocznego ożywienia, trzeba mieć nauwadze, że rynek pracy po COVID-19 nie będzie już taki sam. Przede wszystkimkończy się era pracownika, czyli czasy, gdy to pracodawca o niego zabiegał, a kandydat mógł przebierać w ofertach. W tym kontekście warto być o krok przedinnymi i zadbać o swoją zawodową atrakcyjność.
restart

Bezpieczna przystań